Święta! Śnieg, woda i pisanki. Uwielbiam białą Wielkanoc. Nie żartuje z tym, że jest biało. Jadąc w piątek pociągiem na moje kochane Mazury widziałam śnieg za oknem i usłyszałam nawet, że mam się cieszyć, bo każdy marzy o białych świętach. Tak, ale chyba nie tych. Chociaż… Połączenie bieli i zieleni z palemek plus żółte kurczaki to jest w sumie coś. W święta się ludziom nudzi. No dobra mi się nudzi i w sumie stąd ten blog. Przypomniało mi się po prostu, że kiedyś się coś tam pisało i że to się nawet ludziom podobało, więc postanowiłam sobie coś napisać. Jednak pisanie na kartce bądź w Wordzie ot tak dla siebie to nie jest coś, co by mi sprawiło jakąś większą przyjemność. Bo co z tego, że ja sobie wklepie kilkanaście literek w pliku jak nikt tego nie przeczyta? Nic. I stąd blog. To jednak nie tłumaczy skąd wzięło się dwóch autorów bloga. Otóż ja czasami wpadam na genialnie debilne pomysły i postanawiam w to wkręcić znajomych. Czasami jest to krzyczenie na korytarzu akademika „aaaooooeee!”, czasami wypicie kilku piw i śpiewanie piosenek Queen, a czasami założenie bloga. I tak oto powstał ten blog, na którym będzie wszystko i nic. Takie jest założenie, bo nie chcemy się ograniczać do jednego. Jakbyśmy obiecały, że będziemy pisać o przykładowo kosmetykach to szybko by nam to zbrzydło (dobra mi by zbrzydło) i nic by z tego nie wyszło. A tak to może coś z tego być. Będzie o… O wszystkim i o niczym. O świętach, PKP, kosmetykach, serialach, facetach, dziwnych rozmowach, pogodzie… Więc jakby się komuś kiedyś nudziło i chciał coś przeczytać to zapraszamy. B. |
niedziela, 8 kwietnia 2012
Początek
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)